Powódź to żywioł, który pozostawia po sobie nie tylko zniszczenia, ale i zaniżone wyceny ubezpieczycieli, które nie pozwalają na realny remont. W sprawie Pani Ireny eksperci TSS udowodnili, że profesjonalny kosztorys i twarda argumentacja pozwalają niemal potroić pierwotną kwotę odszkodowania w rekordowo krótkim czasie.
Pani Irena ucierpiała w wyniku powodzi, która doprowadziła do zalania jej nieruchomości. Szkoda została zgłoszona z polisy dobrowolnej, jednak otrzymane środki nie dawały szansy na przywrócenie domu do stanu sprzed katastrofy.
Klientka zgłosiła się do TSS już po otrzymaniu pierwszej wypłaty w wysokości 58 546,34 zł.
- Niewystarczające środki: Kwota zaproponowana przez Towarzystwo Ubezpieczeń była rażąco niska w stosunku do realnych kosztów osuszania i remontu zalanych pomieszczeń.
- Ból klienta: Poszkodowana została z rozliczonym przez ubezpieczyciela procesem, który w rzeczywistości pozostawił ją bez funduszy na dokończenie prac.
Działaliśmy błyskawicznie, aby zminimalizować czas przebywania klientki w zniszczonym domu:
- Niezależny kosztorys: Przygotowaliśmy własną, rzetelną wycenę strat, która stała się fundamentem naszych roszczeń.
- Precyzyjna argumentacja: Opracowaliśmy odwołanie, które punkt po punkcie wykazywało braki w kosztorysie ubezpieczyciela.
- Negocjacje ugodowe: Zamiast kierować sprawę od razu do sądu, podjęliśmy skuteczne rozmowy, które doprowadziły do zawarcia satysfakcjonującej ugody przedsądowej.


.jpg)



.png)
.png)